czwartek, 1 grudnia 2016

Jarmuż w roli głównej

   Od dawna mi wiadomo, że jarmuż to świetne warzywo: komfortu do życia nie wymaga, zimna się nie boi, a wysoką wartość odżywczą posiada. Znajdziemy w nim wiele witamin i minerałów, a poza tym zawiera flawonoidy i związki siarki działąjące przeciwnowotworowo i przeciwzapalnie. Nie dziwi mnie zatem wzrastająca popularność tej rośliny, a co za tym idzie,  ilość pomysłów na jej wykorzystanie w kuchni.
   Ja jako tradycjonalistka repertuar w temacie jarmuż miałam skromny, ot do zupy, bądź na kanapkę po zblanszowaniu listek dodawałam. Twarde to było jakieś, gorzkawe.... Różne kuchenne wariacje
( średnio udane) z jarmużem w roli głównej mam już za sobą, najbardziej polubiłam pesto i przy nim zostałam na dłużej. Trzeba taż przyznać,że współczesne odmiany są bardziej "zjadliwe".
   A wracając do meritum: czy jarmuż wart jest takiego zachodu? Oczywiście, bowiem zawiera:
- dużo wit. E (młodość),
- wit.C (odporność),
- wit. K (regulacja krzepliwości krwi),
- wapń i kwas foliowy (kości, zęby),
- błonnik (układ trawienny),
a jeszcze potas, fosfor, magnez, trochę żelaza. I warto to chyba powtórzyć: jarmuż, jak wszystkie kapustne, działa antyrakowo. Ale też, jak wszystkie kapustne, magazynuje azotany, dlatego dobrze jest nabywać go z pewnego żródła.

2 komentarze:

  1. jarmuż kupuję ..dodaje do sałatek...pesto?? Musze spróbowac zrobić:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I think this is one of the most significant information for me.
    And i’m glad reading your article.
    But should remark on some general things, the web site style is perfect,
    the articles is really great : D. Good job…
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń