W medycynie ludowej kminek był szczególnie popularny. Istniało bowiem przekonanie, że nie tylko " uspokaja wiatry w ciele (...), usuwa bekanie" ale również ma moc odpędzania demonów. Oczywiście noszenia na szyi woreczka z owocami tego ziela nikomu nie polecam, lecz do ich spożywania jak najbardziej zachęcam. Nie bez powodu przecież polskie gospodynie stosowały go i stosują do wyrobu wędlin,
do mięs,kiszonej kapusty, zup, sosów, a nawet chleba czy twarogu. One po prostu wiedziały, że przyprawa ta podnosi smak i strawność potraw.
Współczesna medycyna lecznicze właściwości kminku zdecydowanie potwierdziła. W jednym
z artykułów p. dr hab. E. Osińskiej czytam: " Kminek wpływa na pobudzenie apetytu i lepsze trawienie. Działa rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit i przewodów żółciowych, regulując dopływ żółci i soku trzustkowego do dwunastnicy.Wzmaga też wydzielanie soku żołądkowego. Zmniejsza procesy gnilne w przewodzie pokarmowym. Podobnie jak anyż, stosowany też bywa jako środek wykrztuśny, lekiem jest tu głównie napar z nasion. Kminek jest też jednym z najpopularniejszych środków tzw. wiatropędnych, a ponadto wykazuje działanie lekko moczopędne i bakteriobójcze. Trzeba wspomnieć również o jego właściwościach mlekopędnych."
Niektórzy dodają: w połączeniu z dużą ilością płynów kminek przyśpiesza wypróżnianie, a także pomaga pozbyć się robaków z organizmu.
Zatem po obfitym obiedzie może korzystniej byłoby wypić pól szklanki naparu ze zgniecionych owoców kminku ( można pogryzać suche), niż sięgać po słodki deser...Na pewno nie zaszkodzi. No, chyba że ktoś reaguje alergicznie na baldaszkowate.
niedziela, 19 sierpnia 2012
niedziela, 5 sierpnia 2012
Koniczyna łąkowa
Znaleźć ją łatwo, jako że rośnie wszędzie: na łąkach, zrębach lasów, na polanach. Kwitnie praktycznie całe lato drobnymi, zebranymi w kuliste czerwonawe główki kwiatkami. Owe kwiatki w postaci naparu wykorzystywano kiedyś jako lek przeciw anemii, wycieńczeniu, łagodzono bóle miesiączkowe, a chorym na stawy dodawano do kąpieli. Niektórzy twierdzili nawet, że nalewka na suszonych kwiatach koniczyny (zażywana po kilkanaście kropel dziennie) odmładza.
Co na to medycyna konwencjonalna? Panie: Honorata Mielczarek-Szałkowska i Ewa Szałkowska-West w książeczce "Naturalne metody profilaktyki i leczenia chorób nowotworowych" przypisują tej roślinie właściwości niezwykłe. Cytuję odpowiedni fragment:
" Przetwory z koniczyny (łąkowej zwanej czasem czerwoną) działają moczopędnie i wykrztuśnie, pobudzają pracę wątroby, regulują czynności przewodu pokarmowego, poprawiają apetyt i ułatwiają wypróżnienia, wzmagają znacznie przemianę materii, pobudzają także organizm do wytwarzania interferonu, co hamuje wzrost komórek nowotworowych i zanikanie wirusów raka. (...) Można robić wyciągi wodne- odwary z liści koniczyny czerwonej i pić 3-4 razy dziennie po1 szklance między posiłkami. (...) Odwarów z koniczyny można używać do przemywania i kąpieli. Wskazane jest dodawanie drobno usiekanych liści koniczyny do wszystkich surówek ze szczypiorkiem i natką pietruszki. Nie ma przeciwwskazań. Koniczyna jest bogata w białko roślinne."
Nic, tylko zbierać i suszyć.
Co na to medycyna konwencjonalna? Panie: Honorata Mielczarek-Szałkowska i Ewa Szałkowska-West w książeczce "Naturalne metody profilaktyki i leczenia chorób nowotworowych" przypisują tej roślinie właściwości niezwykłe. Cytuję odpowiedni fragment:
" Przetwory z koniczyny (łąkowej zwanej czasem czerwoną) działają moczopędnie i wykrztuśnie, pobudzają pracę wątroby, regulują czynności przewodu pokarmowego, poprawiają apetyt i ułatwiają wypróżnienia, wzmagają znacznie przemianę materii, pobudzają także organizm do wytwarzania interferonu, co hamuje wzrost komórek nowotworowych i zanikanie wirusów raka. (...) Można robić wyciągi wodne- odwary z liści koniczyny czerwonej i pić 3-4 razy dziennie po1 szklance między posiłkami. (...) Odwarów z koniczyny można używać do przemywania i kąpieli. Wskazane jest dodawanie drobno usiekanych liści koniczyny do wszystkich surówek ze szczypiorkiem i natką pietruszki. Nie ma przeciwwskazań. Koniczyna jest bogata w białko roślinne."
Nic, tylko zbierać i suszyć.
czwartek, 19 lipca 2012
Najprostsza surówka z czarnej rzodkwi
Dwie, trzy czarne rzodkwie utrzeć na tarce, dodać tarte jabłko, ew. marchewkę, posiekany koperek, śmietanę lub jogurt, przyprawić do smaku i surówka gotowa. Proste? Niekoniecznie, bowiem ani w sklepie, ani na targowisku warzywa tego nie uświadczy. Zatem nie pozostaje nic innego, jak znaleźć dla niej miejsce we własnym ogrodzie.
Uprawa rzodkwi nie jest trudna. Najczęściej sieje się ją w lipcu jako poplon po warzywach wczesnych (np. sałacie), nigdy po roślinach z tej samej rodziny botanicznej (choroby). Po wschodach wystarczy przerwać, systematycznie odchwaszczać, a w czasie suszy podlewać. Zbiera się na bieżąco w miarę dorastania zgrubień, można też przechowywać podobnie jak inne korzeniowe.A potem pozostaje tylko przyrządzić smaczną surówkę, jednak pod warunkiem, że polubimy jej ostry, piekący smak.
Kto powinien jadać czarną rzodkiew? Każdy (o ile nie cierpi na ostre zapalenie przewodu pokarmowego i nerek), zaś cierpiący na niedomagania wątroby i dróg żółciowych w szczególności. Wszak raphacholin to nic innego jak wyciąg z korzenia tego warzywa.
Dawniej wierzono, że tą rośliną można leczyć choroby płuc, kaszel, robaczycę. Sokiem z korzenia nacierano skórę głowy w celu poprawienia kondycji włosów lub twarz, by rozjaśnić piegi. Współcześnie uważa się, że oprócz wspomnianej wątroby pomaga przy chorobach serca, reumatyzmie stawów, złośliwej anemii. Niektórzy dodają: rośliny z rodziny tak zwanych krzyżowych ( kapusta, kalafior, rzodkiew, rzodkiewka, chrzan, rzepa, rzeżucha, brukiew) przeciwdziałają czynnikom rakotwórczym. Kto wie?
A jeśli nawet rzodkiew nie jest lekiem na w/w choroby, to i tak warto ją jadać. Choćby dla urozmaicenia jadłospisu.
Uprawa rzodkwi nie jest trudna. Najczęściej sieje się ją w lipcu jako poplon po warzywach wczesnych (np. sałacie), nigdy po roślinach z tej samej rodziny botanicznej (choroby). Po wschodach wystarczy przerwać, systematycznie odchwaszczać, a w czasie suszy podlewać. Zbiera się na bieżąco w miarę dorastania zgrubień, można też przechowywać podobnie jak inne korzeniowe.A potem pozostaje tylko przyrządzić smaczną surówkę, jednak pod warunkiem, że polubimy jej ostry, piekący smak.
Kto powinien jadać czarną rzodkiew? Każdy (o ile nie cierpi na ostre zapalenie przewodu pokarmowego i nerek), zaś cierpiący na niedomagania wątroby i dróg żółciowych w szczególności. Wszak raphacholin to nic innego jak wyciąg z korzenia tego warzywa.
Dawniej wierzono, że tą rośliną można leczyć choroby płuc, kaszel, robaczycę. Sokiem z korzenia nacierano skórę głowy w celu poprawienia kondycji włosów lub twarz, by rozjaśnić piegi. Współcześnie uważa się, że oprócz wspomnianej wątroby pomaga przy chorobach serca, reumatyzmie stawów, złośliwej anemii. Niektórzy dodają: rośliny z rodziny tak zwanych krzyżowych ( kapusta, kalafior, rzodkiew, rzodkiewka, chrzan, rzepa, rzeżucha, brukiew) przeciwdziałają czynnikom rakotwórczym. Kto wie?
A jeśli nawet rzodkiew nie jest lekiem na w/w choroby, to i tak warto ją jadać. Choćby dla urozmaicenia jadłospisu.
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Nie samym chlebem...
Z powodu tzw. przyczyn obiektywnych nie będzie wpisów na blogu jeszcze co najmniej kilka(naście?) dni. Nie, nie porzucam bloga, a tym bardziej wirtualnych znajomych; ziołom też pozostaję wierna. Tym, którzy tu zaglądają, pozostawiam mądry tekst nieznanego autora. Wszak nie samym chlebem ( czyt. ziołami ) człowiek żyje.
Miej czas na pracę
Jest ceną sukcesu
Miej czas na rozmyślanie
Jest źródłem siły
Miej czas na zabawę
Jest eliksirem młodości
Miej czas na czytanie
Jest skarbnicą mądrości
Miej czas na życzliwość
Jest drogą do szczęścia
Miej czas na miłość
Jest pokarmem duszy
Miej czas na dzielenie się
Życie jest zbyt krótkie,
aby zachować je dla siebie
Miej czas na śmiech
Jest muzyką serca
Miej czas na marzenia
Przybliżają cię do gwiazd.
Miej czas na pracę
Jest ceną sukcesu
Miej czas na rozmyślanie
Jest źródłem siły
Miej czas na zabawę
Jest eliksirem młodości
Miej czas na czytanie
Jest skarbnicą mądrości
Miej czas na życzliwość
Jest drogą do szczęścia
Miej czas na miłość
Jest pokarmem duszy
Miej czas na dzielenie się
Życie jest zbyt krótkie,
aby zachować je dla siebie
Miej czas na śmiech
Jest muzyką serca
Miej czas na marzenia
Przybliżają cię do gwiazd.
wtorek, 29 maja 2012
Mrówki w ogrodzie
W jednym z poradników p. Z. Przybylak przypomniał stary sposób na pozbycie się mrówek z ogrodu. Otóż mrowisko należy zmoczyć, następnie posypać zwykłą sodą i odczekać pół godziny. Po tym czasie mrowisko polać niewielką ilością octu.W razie potrzeby czynność powtórzyć.
Warto jednak pamiętać, że mrówki w ogrodzie pełnią pożyteczną rolę, nie niszczmy ich, jeśli to nie jest absolutnie konieczne.
Warto jednak pamiętać, że mrówki w ogrodzie pełnią pożyteczną rolę, nie niszczmy ich, jeśli to nie jest absolutnie konieczne.
niedziela, 27 maja 2012
Niedoceniana cebula
Z długiej listy zalet starej, poczciwej cebuli wybrałam te, które moim zdaniem powinny zainteresować każdego ogrodnika.
1. W przypadku ukąszenia przez owady, chore miejsce pocierać kawałkiem cebuli; sposób, niestety, mało skuteczny, jeśli chodzi o ukąszenie pszczoły.
2. Sokiem cebulowym nacieramy wypryski, nagniotki, a także... łamliwe paznokcie. Pomaga.
3. Okład ze zmiażdżonej cebuli skutecznie zdezynfekuje i przyśpieszy gojenie się ran, czyraków, ropni. Sprawdzone.
4. Do chorego ucha włożyć wacik skropiony sokiem z cebuli - ból złagodnieje.
5. Przeziębienie ( szczególnie kaszel, chrypkę, ból gardła ) możemy wyleczyć syropem z cebuli lub napojem cebulowym ( 1 cebulę ugotować w 0,5 l mleka, wypić ).
6. Świeży sok tego warzywa odstrasza komary. Kiedyś stawiano w sypialni talerzyk z plasterkami cebuli.
7. Gnojówka z suchych łusek cebuli chroni rośliny przed chorobami grzybowymi, zwłaszcza truskawki, ziemniaki, pomidory. Przed użyciem płyn należy rozcieńczyć.
Nade wszystko jednak ( o ile nie cierpimy na poważne schorzenia nerek, wątroby, żołądka i serca ) cebulę należy często jadać. Tam, gdzie się spożywa dużo cebuli, ludzie słyną z długowieczności.
1. W przypadku ukąszenia przez owady, chore miejsce pocierać kawałkiem cebuli; sposób, niestety, mało skuteczny, jeśli chodzi o ukąszenie pszczoły.
2. Sokiem cebulowym nacieramy wypryski, nagniotki, a także... łamliwe paznokcie. Pomaga.
3. Okład ze zmiażdżonej cebuli skutecznie zdezynfekuje i przyśpieszy gojenie się ran, czyraków, ropni. Sprawdzone.
4. Do chorego ucha włożyć wacik skropiony sokiem z cebuli - ból złagodnieje.
5. Przeziębienie ( szczególnie kaszel, chrypkę, ból gardła ) możemy wyleczyć syropem z cebuli lub napojem cebulowym ( 1 cebulę ugotować w 0,5 l mleka, wypić ).
6. Świeży sok tego warzywa odstrasza komary. Kiedyś stawiano w sypialni talerzyk z plasterkami cebuli.
7. Gnojówka z suchych łusek cebuli chroni rośliny przed chorobami grzybowymi, zwłaszcza truskawki, ziemniaki, pomidory. Przed użyciem płyn należy rozcieńczyć.
Nade wszystko jednak ( o ile nie cierpimy na poważne schorzenia nerek, wątroby, żołądka i serca ) cebulę należy często jadać. Tam, gdzie się spożywa dużo cebuli, ludzie słyną z długowieczności.
niedziela, 13 maja 2012
Babka lancetowata
Nie spodziewałam się, że mój blog ziołowo-moherowy, taki trochę "niedzisiejszy" otrzyma wyróżnienie. To >bustani<, autorka "(nie)zwykłych ogrodów" uczyniła miły gest w moją stronę. Dziękuję. Jednocześnie proszę o wybaczenie, zabawy nie podejmę, z braku czasu po prostu. Ale do blogów moich obserwatorów (o ile podają namiary) zaglądać, zaś na swoim przynajmniej raz na 2 tyg. coś napisać - obiecuję.
A teraz czas najwyższy przejść do świata ziół, a w nim babkę lancetowatą odnaleźć. Rośnie sobie toto na słabo napowietrzonych glebach, na terenach nienawożonych: łąkach, pastwiskach, przydrożach i pierwsza śpieszy z pomocą przy zranieniach czy ukąszeniach owadów. Wystarczy zgnieść listek, potrzeć rankę, a ból wyraźnie się zmniejszy. Znają tę roślinę wędrowcy, gdyż dzięki substancjom , które niszczą bakterie, poranionym stopom wyraźną ulgę przynosi.
To jeszcze nie wszystko. W wielu krajach Europy jada się młode listki babki surowe lub gotowane jak szpinak. Można je zatem dodawać do wszelkich mdłych sałatek lub twarożku, byle oszczędnie, bo gorzkie. Za to znakomicie ułatwiają trawienie ciężkich potraw, łagodząc przy tym wiele schorzeń żołądka i jelit.
W medycynie ludowej roślinę tę traktowano jako środek przeciwkaszlowy, w chorobach płuc i oskrzeli, do "czyszczenia" krwi i ogólnego wzmacniania organizmu. Herbatkę ze świeżych lub suszonych listków (bez ogonków) serwowano palaczom, a także ludziom starszym przeciw chrypkom, kaszlom i zadyszkom. Napar z babki działa też jak antybiotyk, zatem służył do przemywania oczu w zapaleniu spojówek czy płukania chorych dziąseł.
Współczesna nauka potwierdza przeciwzapalne, osłaniające, wykrztuśne i antybiotyczne działanie zarówno babki lancetowatej, jak i zwyczajnej. Co więcej, traktuje je obie jako pomocne przy leczeniu raka przewodu pokarmowego oraz nowotworów skóry.
No proszę, niby zwykły chwast a zapobiec może tylu dolegliwościom.
A teraz czas najwyższy przejść do świata ziół, a w nim babkę lancetowatą odnaleźć. Rośnie sobie toto na słabo napowietrzonych glebach, na terenach nienawożonych: łąkach, pastwiskach, przydrożach i pierwsza śpieszy z pomocą przy zranieniach czy ukąszeniach owadów. Wystarczy zgnieść listek, potrzeć rankę, a ból wyraźnie się zmniejszy. Znają tę roślinę wędrowcy, gdyż dzięki substancjom , które niszczą bakterie, poranionym stopom wyraźną ulgę przynosi.
To jeszcze nie wszystko. W wielu krajach Europy jada się młode listki babki surowe lub gotowane jak szpinak. Można je zatem dodawać do wszelkich mdłych sałatek lub twarożku, byle oszczędnie, bo gorzkie. Za to znakomicie ułatwiają trawienie ciężkich potraw, łagodząc przy tym wiele schorzeń żołądka i jelit.
W medycynie ludowej roślinę tę traktowano jako środek przeciwkaszlowy, w chorobach płuc i oskrzeli, do "czyszczenia" krwi i ogólnego wzmacniania organizmu. Herbatkę ze świeżych lub suszonych listków (bez ogonków) serwowano palaczom, a także ludziom starszym przeciw chrypkom, kaszlom i zadyszkom. Napar z babki działa też jak antybiotyk, zatem służył do przemywania oczu w zapaleniu spojówek czy płukania chorych dziąseł.
Współczesna nauka potwierdza przeciwzapalne, osłaniające, wykrztuśne i antybiotyczne działanie zarówno babki lancetowatej, jak i zwyczajnej. Co więcej, traktuje je obie jako pomocne przy leczeniu raka przewodu pokarmowego oraz nowotworów skóry.
No proszę, niby zwykły chwast a zapobiec może tylu dolegliwościom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)